Przyjęcie spadku

bell-214297__340Na czym polega przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza?  Osoba powołana do przyjęcia spadku, może się zdecydować na przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza.   Będzie wtedy odpowiedzialna za długi spadkowe tylko do wysokości tzw. aktywów spadku (to, co przedstawia wartość materialną spadku).  Decydując się na przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza trzeba pamiętać, że mamy 6 miesięcy na złożenie oświadczenia. Oświadczenie składamy w sądzie lub u notariusza.  Oświadczenie można sporządzić samemu, a w treści wpisujemy:  “oświadczam, że spadek po (tu wpisujemy imię i nazwisko spadkodawcy) zmarłym (data śmierci) w (miejscowości) przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza“.  Składając oświadczenie podajemy:  * imię i nazwisko  * dokładny adres zamieszkania  * imiona, nazwiska, adresy zamieszkania innych spadkobierców  Jeżeli jeden ze spadkodawców przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, to uznaje się, że pozostali spadkobiercy, którzy nie złożyli oświadczenia, również przyjęli spadek w ten sposób (więc jeżeli nie chcemy przyjmować spadku, a wiemy, że jeden ze spadkobierców przyjął go z dobrodziejstwem inwentarza, będzie potrzebne złożenie stosownego oświadczenia.)  Po złożeniu przez nas oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza to sąd lub notariusz prześle je wraz z załącznikami do sądu rejonowego, który jest odpowiedni z ostatnim miejscem zamieszkania spadkodawcy. Sąd również zarządza tzw. “spis inwentarza”  Na czym polega spis inwentarza?  Spis inwentarza to lista cennych rzeczy i nieruchomości, które zostawił po sobie zmarły spadkodawca. Na podstawie tego spisu można ustalić, do jakiej kwoty spadkobiercy, jeżeli przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza odpowiadają za długi zmarłego spadkodawcy.

Postępowanie sądowe

classroom-663437__340Sędzia po wysłuchaniu obu stron i świadków oraz po obejrzeniu dowodów wydaje wyrok. W tym miejscu chcę zaznaczyć, że w wolnym społeczeństwie głównym celem postępowania sądowego, nie będzie ukaranie winnego, ale zadośćuczynienie ofierze.  Jeżeli obie strony zgadzają się z wyrokiem, to jest po sprawie. Podobnie, gdy pan Y podpisał umowę, w której zgodził się podporządkować wyrokowi sądu. Natomiast jeżeli pozwany uważa, że jest niewinny, to może udać się do innego sądu (powiedzmy do firmy Temida). Kiedy drugi sędzia wydaje identyczny wyrok, może rozpocząć się egzekucja sądowa. Natomiast gdy wyda wyrok przeciwny, to obaj sędziowie zwracają się do innego o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ten wyrok będzie już ostateczny. Jak widać nie będą istnieć sądy wyłącznie apelacyjne. Każdy sąd będzie mógł być apelacyjnym, ale prawdopodobnie powstaną specjalne firmy, zajmujące się takimi sprawami i zatrudniające najlepszych sędziów.  Dochodzimy więc do sytuacji, w której wyrok zapadł i zgodnie z podpisanymi przez obie strony umowami może dojść do egzekucji sądowej. Idei sądów prywatnych zarzuca się to, że prywatyzują przemoc, na którą do tej pory monopol miało państwo. A przecież anarchokapitaliści są przeciwni wszelkiej przemocy. Jednakże należy zauważyć, że ewentualna siła, w momencie gdy strona winna nie podda się egzekucji, wynikać będzie wyłącznie z dobrowolnie podpisanych umów. Może się oczywiście zdarzyć, że osoba pozwana w ogóle nie będzie się przejmować wyrokiem sądu. W tym momencie przewidywane są różne rozwiązania. Albo taki człowiek zostaje uznany za banitę i nie ma już żadnych praw wolnego człowieka, albo (troszkę mniej drastyczne) społeczeństwo zostaje poinformowane o tym, że jest to człowiek aspołeczny i w związku z tym nikt uczciwy nie będzie chciał mieć z nim do czynienia. Czy wolne społeczeństwo wybierze jedną z tych opcji czy wytworzy jakieś inne rozwiązanie, tego nie wiemy.  Jak widać sądy prywatne mogą zapewniać sprawiedliwość znacznie skuteczniej niż państwowe. Zarzuca się jednak takiemu rozwiązaniu, że nie będzie wolne od korupcji, a na rynku utrzymają się wyłącznie te sądy, które będą przyjmować łapówki. Cóż, taki zarzut może zostać postawiony wyłącznie wtedy gdy założymy, że większość społeczeństwa to bandyci. Na szczęście tak nie jest. Żaden sędzia prywatny nie będzie sobie mógł pozwolić na wzięcie łapówki, gdyż w momencie gdy pojawiłby się chociaż cień podejrzenia o nieuczciwość, straciłby klientów. Wolny rynek usuwa złych przedsiębiorców promując uczciwych, tyczy się to także sędziów.  To co przedstawiłem powyżej jest wyłącznie przypuszczeniem, prawdopodobną alternatywą. Chodziło o to, żeby pokazać, że takie rozwiązanie jest możliwe. Natomiast przyszłości nikt nie może być pewny, a szczególnie kształtu stosunków międzyludzkich w libertariańskim społeczeństwie.